Długo wyczekiwane zwycięstwo Kobierek

Długo wyczekiwane zwycięstwo Kobierek

  • Time to read 1 minute
Długo wyczekiwane zwycięstwo Kobierek

Ponad dwa miesiące! Tyle czekały zawodniczki KPR-u Gminy Kobierzyce na kolejne zwycięstwo w tym sezonie. Udało się w końcu w Koszalinie! Dolnoślązaczki wygrały 34:24!

Przed meczem trudno było typować faworytki rywalizacji w Koszalinie. Teoretycznie, patrząc na układ w tabeli, były nimi, czwarte obecnie gospodynie. Jednak przewaga punktowa nad szóstymi „Kobierkami” wynosiła zaledwie dwa punkty. Miejscowe miały ich 30, przyjezdne 28, czyli tyle samo co piąta w klasyfikacji Enea MKS Gniezno.

Można było się zatem spodziewać zaciętej i dość wyrównanej rywalizacji. Zespoły o taki przebieg widowiska zadbały od pierwszych sekund. Wynik stale oscylował w granicach remisu i żadnej z ekip długo nie udawało się wypracować solidnej przewagi. Co prawda, podopieczne trenera Silvy Herlandera zdołały na chwilę wypracować różnicę dwóch bramek (12. min – 6:8), ale miejscowe „goniły” i nie pozwalały rywalkom budować przewagi (18. min – 9:9).

Apetyt na zwycięstwo był spory po obu stronach barykady i… nic dziwnego. W przypadku zwycięstwa, zawodniczki Piłki Ręcznej Koszalin mocno odskoczyłyby w tabeli od piątych Gnieźnianek, zaś „Kobierki” awansowałyby na 4. lokatę. Poza tym, oba zespoły miały za sobą porażki w ostatnich spotkaniach. „Biało-zielone” przegrały 25:35 z KGHM Zagłębiem Lubin, a drużyna z Dolnego Śląska uległa Piotrcovii 27:28. W Koszalinie każdy myślał dziś o zwycięstwie.

Dziesięć minut przed przerwą szala zaczęła się przechylać na korzyść drużyny gości – w 25. minucie było już 9:15. W czasie, gdy przyjezdne budowały solidną przewagę, miejscowe wciąż stwarzały sobie sytuacje rzutowe, ale nie potrafiły ich wykorzystywać. Brakowało im skuteczności, którą było widać przez pierwszy kwadrans. Popełniły też kilka błędów, a rywalki umiejętnie je wykorzystywały. Zespoły schodziły do szatni przy stanie 13:17.

Mogło się wydawać, że po zmianie stron boiska Koszalinianki ruszą do odrabiania strat. Jednak przez większość czasu były zupełnie bezradne, sczególnie wobec znakomitej w tym spotkaniu taktyki obronnej „Kobierek”. Dojście do dogodnej pozycji rzutowej graniczyło z cudem. Po stronie miejscowych trwała strzelecka niemoc, zaś przyjezdne z powodzeniem zwiększały przewagę (55. min – 20:32).

– Wiedziałyśmy po co tu przyjechałyśmy, kontrolowałyśmy przebieg spotkania. Każdej z nas zależało dziś mocno na zwycięstwie. Bardzo go potrzebowałyśmy, żeby się nieco odbudować. Ostatnio przegrywałyśmy, bo brakowało nam skuteczności i koncentracji. Cieszę się, że dziś udało nam się „dowieźć” to zwycięstwo – mówiła Patrycja Chojnacka, bramkarka drużyny z Kobierzyc.